Polski malarz, akwarelista i rysownik, Julian Fałat

BIOGRAFIA CZĘŚĆ 1

W biografii zatytułowanej "Julian Fałat" autorstwa Jerzego Malinowskiego, wydanej w Warszawie w 1987 roku przez Krajową Agencję Wydawniczą uderza przede wszystkim położony przez autora szczególny nacisk na prezentację spuścizny artystycznej malarza. Fakty z życia Fałata stanowią swoistego rodzaju tło do opisania i drobiazgowego, w niektórych momentach przedstawiania znacznego dorobku artystycznego Juliana Fałata. Barwne reprodukcje i kopie akwarel ilustrujące biografię sławnego malarza prezentują różnorodną tematykę od pejzaży poprzez portrety i sceny rodzajowe. Bogactwo form może wiele powiedzieć nam o autorze prac, który we wspomnieniach rodziny oraz opisach na przykład Kornela Makuszyńskiego: "w Bystrej tuż koło drogi stoi domek skromny, ciasny domek (…) Co dnia o świcie, co się ledwie zaperlił, wychodził z tego domku rześki człowiek i uśmiechnąwszy się do słonecznej pogody, wszedł na górkę, gdzie stała pracownia zamieniona w matecznik grubego zwierza. Wchodziło się do niej jak do zaczarowanego lasu i przez polanę rudym błyskiem migały jelenie, ze wzgórza toczy się niedźwiedź, w jednym kącie kwitnie wiosna, w drugim przeczystą bielą puszył się śnieg, najpiękniejszy śnieg na świecie. Tu było jego królestwo, w którym duszę sobie spalał i na tęczowe kolory przemieniał" jawi się nam jako człowiek niezwykle skromny, lecz również obdarzony niezwykłą

W sztuce polskiej końca XIX i początków XX wieku Julian Fałat zajmuje pozycję odrębną. O jego twórczości nie decydowały bowiem wątki historyczne (jak u Jana Matejki czy Stanisława Wyspiańskiego), literackie (jak u Witolda Pruszkowskiego czy Jacka Malczewskiego) lub społeczne (jak u Aleksandra Kotsisa). Był on podobnie jak Aleksander Gierymski, artystą, dla którego autonomiczny język sztuki okazywał się rzeczą najważniejszą.

Fałat (urodzony 30 lipca 1853) jest pierwszym wybitnym polskim malarzem pochodzenia chłopskiego, który bez materialnego oparcia w rodzinie czy stypendiów, wyłącznie o własnych siłach zdobył artystyczne wykształcenie. Syn wiejskiego organisty do końca życia zachował świadomość pochodzenie, co więcej podkreślał je tworząc mit własnej kariery towarzyskiej, intelektualnej i finansowej. Rodzinna wieś – Tuligłowy, znajdująca się w okolicach Lwowa, była wsią etnicznie polską i katolicką. Rodzina malarza była na tyle zamożna, że wieś nie kojarzyła mu się z poczuciem nędzy i głodu. Pociągała go za to malownicza bujność otaczającej przyrody, a także wiejski obyczaj, które uformowały jego sposób odczuwania świata.

AUTOPORTRET Z PALETĄ, 1896, OLEJ, PŁÓTNO, 133,5x86cm, MUZEUM NARODOWE W WARSZAWIE
AUTOPORTRET Z PALETĄ, 1896,
OLEJ, PŁÓTNO, 133,5x86cm,
MUZEUM NARODOWE W WARSZAWIE

Zapisywany do szkół, między innymi we Lwowie, kilkakrotnie z niej uciekał. Rosnące zainteresowanie rysunkiem i malarstwem spowodowało, że po trzyletniej nauce w gimnazjum w Przemyślu wyjeżdża w roku 1869 do Krakowa i zapisuje się do Szkoły Sztuk Pięknych. Grono profesorskie było wówczas nieliczne. Wyróżniał się Władysław Łuszczkiewicz, wybitny historyk sztuki i pierwszy dyrektor Muzeum Narodowego, który jednak jako malarz nie przekroczył granicy poprawności. Fałat życzliwie wspominał profesora pejzażu Leona Dembowskiego, pod którego kierunkiem rysował idealizujące widoki z wierzbami i kapliczkami. Dzięki jego poparciu znalazł dorywczo zajęcie przy konserwacji książek i rycin w Bibliotece Jagiellońskiej. Warunki życia były jednak bardzo ciężkie. Fałata nie było stać w tym okresie na zakup farb olejnych, zainteresowała się więc malarstwem akwarelowym.

Ówczesna Szkoła Sztuk Pięknych była właściwie szkołą średnią, zależną od Instytutu Technicznego, szkołą o niezbyt wysokim poziomie, której celem miała być nauka zawodu nauczyciela rysunków lub przygotowanie do dalszych studiów w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu. Sytuacja ta zmieniła się dopiero później w 1873 roku po wyjeździe Fałata z Krakowa. Nominacja Jana Matejki na dyrektora łączyła się z reformą szkoły obejmującą usamodzielnienie się szkoły i nowy statut. Utworzono tak zwany Oddział Kompozycyjny – wyższy kurs malarstwa, kierowany przez samego Matejkę. Wkrótce szkoła otrzymała także nową siedzibę.

Po ukonczeniu szkoły fałat na rok wyjeżdża na Ukrainę, gdzie pracuje jako rysownik, początkowo u archeologa Stanisława Krzyżanowskiego w Czerpowodach koło Humania, później zaś w pracowni architekta Feliksa Gąsiorowskiego w Odessie. Następnie lata studiów na Politechnikach w Zurychu i Monachium oraz Akademii Sztuk Pięknych w Monachium (1877-1898 oraz 1897-1880), przerywane są pracą zarobkową w Szwajcarii, gdzie m.in. zatrudniony był jako technik przy budowie kolei, silnie zwiążą Fałata z polska kolonią artystyczna w Monachium.

Miasto to w drugiej połowie XIX wieku stanowiło największe po Paryżu międzynarodowe środowisko artystyczne, z którym po Powstaniu Styczniowym związani byli także najwybitniejsi polscy malarze młodszego pokolenia. Największe ożywienie polskiej kolonii artystycznej przypada na lata 1868-1876. studia malarskie Fałata przypadły na nieco późniejszy okres. śmierć Maksymiliana Gierymskiego, wyjazd Józefa Chełmonskiego, Adama Chmielowskiego i Stanisława Witkiewicza do Warszawy, Witolda Pruszkowskiego do Krakowa, Henryka Siemiradzkiego do Rzymu spowodowały stagnację. Ci, którzy pozostali, m.in. Józef Brandt czy Alfred Wierusz-Kowalski, dostosowując się do gustów odbiorców, obniżyli poziom swej twórczości. Fałat wszedł w środowisko swoich rówieśników, pochodzących w większości z Królestwa Polskiego. Przyjaźnił się z Leonem Wyczółkowskim, Antonim Piotrowskim, Wojciechem Kossakiem. Kontaktowała się z Brandtem – gazety niemieckie będą określać Fałata jako ucznia Brandta, choć pamiętniki artysty nie potwierdzają tej informacji.

O ostatecznym wyborze zawodu przez Fałata przesądziła I Międzynarodowa Wystawa sztuki, która odbyła się w Monachium w roku 1879. Trzej artyści, których wymienia się analizując wczesna jego twórczość, zdobyli tu złote medale – malarz angielski pochodzenia niemieckiego Hubert Herkomer (1849-1914), malarz niemiecki Eduard Grutzner (1846-1925) oraz malarz austriacki, związany głównie z Wenecją Ludwig Passini(1832 -1903).

Dla Fałata Sztuka była źródłem utrzymania. Liczyć się więc musiał z prawami panującymi w handlu obrazami i w wystawiennictwie. Najłatwiej wówczas osiągało się sukces poprzez specjalizację, dzięki której artysta określał swą indywidualność w oczach publiczności. Fałat wybrał sposób specjalizacji nie poprzez tematykę lecz przez odrębność techniki artystycznej, którą stanowiła akwarela. Już od początku lat osiemdziesiątych zaczęła funkcjonować zbitka nazwiska ze specjalnością – "Fałat-akwarelista", a wkrótce z dodatkowym określeniem wartościującym "najwybitniejszy polski akwarelista!". Kolejnym etapem specjalizacji będzie po roku 1887 określenie "malarz scen myśliwskich" czy "najwybitniejszy malarz scen myśliwskich". Ten stereotyp oceny zapewnił artyście szeroką popularność, lecz później (po 1910) – powodował lekceważący niekiedy stosunek do całości jego spuścizny.

Początkowy okres twórczości Fałata trwał do roku 1887 nie zachowany Portret ojca z roku 1869 miał być ujęty śmiało w poprawny w liniach i światłocieniu. Następne prace: Widok kościoła i dzwonnicy w Tuligłowach (1870) czy Plebania w Wyszatycach (1870) zostały ocenione jako poprawne rysunki, kolorowane akwarelowymi farbami.

Trzeba zwrócić uwagę, że w pracach młodzienczych Fałata brak popularnej wówczas tematyki historycznej. Akcent od początku został położony na realistyczny pejzaż, scenę rodzajowa i portret. Akwarelowym pejzażami – przypuszczalnie górskimi – ze Szwajcarii były pierwsze prace wystawione w roku 1874 w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych. W zachowanych "szwajcarskich" pejzażach architektonicznych (Kościół św. Piotra w Zurychu, Zamek w Rapperswillu) oraz szkicach z budowy linii kolejowej (Budowa tunelu, Kolejka na zboczu góry) razi pewna sztywność, linearyzm i drobiazgowość ujęcia, które później łączono z wpływem rysunku technicznego. Zaskakuje natomiast bezpośredniością obserwacji, plastycznym oddaniem planów i górzystego pejzażu w tle, swobodnym, delikatnym ujęciem postaci młodego chłopca-mierniczego litografia Der Karli - Fran. śladem kontaktów malarza z polskim środowiskiem w Monachium będzie znany z recenzji z roku 1879, obraz Zwiady, który jak się wydaje, nawiązywać do znanego obrazu M. Gierymskiego Patrol powstańczy (inna nazwa Zwiady na forpoczcie (1872-1873).

Twórczość Fałata między rokiem 1877 (początek studiów ASP w Monachium) a rokiem 1884 (wyjazd do Hiszpanii, a wkrótce podróż dookoła świata) można podzielić zasadniczo na dwa kompleksy tematyczno-stylistyczne. O jednym z nich, który można nazwać "akademickim" zdecydowały obok wpływów akademii także obrazy Gruntznera. Niektóre bowiem prace Fałata cechowała statyczność układu, pedantyczność ujęcia, staranność wykończenia, wreszcie użycie tak charakterystycznych dla środowiska monachijskiego ciemnych „muzealnych” tonacji barw (złośliwie kiedyś nazwanymi "sosnami monachijskimi"). Zawierały one poszukiwane przez publiczność wartości – czytelną anegdotę oraz pogodną, bezproblemową atmosferę. Dwie wczesne akwarele Fałata Mnich z kieliszkiem i Benedyktyn wśród ksiąg (1879) okazały się prawie dosłownymi replikami obrazów Grutznera. Bardziej niezależne stawały się następne akwarele, które zaczęły uwzględniać polską tematykę wpisując się w popularny – przez związek z tradycją i narodowe realia – nurt przedstawień rodzajowych o tematyce kościelnej lub staroszlacheckiej. Wymienić tu można m.in. Zakrystiana zapalającego świecę od lampki, Po kweście, Nad herbarzem, Po miodek.Dla Fałata początkowa inspiracja płótnami Grutznera prowadziła w kierunku eksperymentów kolorystycznych osiąganych za pośrednictwem techniki akwarelowej. Motyw taje się pretekstem dla odpowiednich zestawień barwy. Akwarele Fałata usiłowały pierwotnie, podobnie jak u Herkomera, naśladować malarstwo olejne, wywołać ten sam efekt za pomocą odmiennych środków: gęstego nakładania farb, by maksymalnie mogły zbliżyć się do nieosiągalnego akwarelami efektu nieprzejrzystości podkładu, pokrywania farbami dokładnie całej powierzchni papieru, ciemnych teł o niewielkiej głębi oraz dominujących w ogólnej tonacji brązów. Artysta często wówczas stosował duże formaty, przedstawiając postać ludzką w naturalnej lub niewiele zmniejszonej skali. Nie używał nigdy passe-partout tzn. wykonanego np. z kartonu obramienia pracy.

W Rzymie, dokąd Fałat wyjechał po ukończeniu studiów na roczny pobyt, powstała w roku 1880 najwybitniejsza jego wczesna praca, akwarela Popielec. Znamy ją dzisiaj tylko z drzeworytniczej reprodukcji, która nie daje pojęcia o jakości oryginału. Zwracała ona uwagę staranną, wystudiowaną „akademicką” kompozycją, do której ożywienie wznosiły diagonalnie skomponowane postacie klęczących oraz ciągnące się w głąb wnętrze kościoła. Duży format (80x117) stworzył możliwość uchwycenia szczegółów co przy malowaniu rozlewającymi się wodnymi farbami stanowiło podstawową trudność. Jedyna znana dziś, a wybijająca się na tle ówczesnego polskiego malarstwa tego typu praca to Modlący się starzec, akwarela sygnowana Kraków 1881. Być może jest ona śladem przelotnych studiów w Oddziale Kompozycyjnym u Matejki, których potwierdzenia brak w pamiętnikach artysty. Praca powstała pod wpływem Herkomera i Passiniego. Sposobem wykonania – ogólnym kolorytem brazowo-srebrzystym, matowym tłem zakrywającym skutecznie biel papieru oraz rozmiarami naśladuje efekt malarstwa olejnego. Trzeba przyznać, że złudzenie jest niemal zupełne. Fałat sugestywnie potrafił także nakreślić psychologiczny wizerunek postaci zamyślonego starca.

Pobyt we Włoszech zapoczątkował proces ostatecznego kształtowania się indywidualności artysty poprzez kontakt z intensywnością światła i barwami południa. Wkrótce bowiem Fałat rozjaśni koloryt akwarel, o którym zadecydują kontrastowe zestawienia czerwieni, zieleni, żółci, błękitu, jasnego brązu wykorzystujące naturalną biel papieru. Odrzuci także akademicką kompozycję na rzecz bezpośrednich ujęć z natury, wreszcie zasadę starannego wykończenia na rzecz szkicowości. Odtąd rzadko będą się pojawiać sceny na tle wnętrza.

W latach 1882-1886 Fałat wiąże się ze środowiskiem warszawskim. W malarstwie tego środowiska dominował wówczas realizm.

MODLACY SIĘ STARZEC, 1881, AKWARELA, PAPIER 66x47,5 cm, MUZEUM NARODOWE W WARSZAWIE
MODLACY SIĘ STARZEC, 1881
AKWARELA, PAPIER 66x47,5 cm,
MUZEUM NARODOWE W WARSZAWIE

Biografia - część 1 | Biografia - część 2 ––>

TAGI: Kornel Makuszyński, Jan Matejko, Stanisława Wyspiańskiego, Witold Pruszkowski, Jacek Malczewski, Aleksander Kotsis, Aleksander Gierymski, Bystra, Tuligłowy, Lwów, Przemyśl, Kraków, Szkoła Sztuk Pięknych, Władysław Łuszczkiewicz, Muzeum Narodowe, Leon Dembowski, Biblioteka Jagiellońska, farby olejne, Instytut Techniczny, Akademia Sztuk Pięknych w Wiedniu, Ukraina, Stanisław Krzyżanowski, Czerpowody, Humania, Feliks Gąsiorowski, Odessa, Politechnika w Zurychu i Monachium, Akademia Sztuk Pięknych w Monachium, Paryż, Powstanie Styczniowe, Maksymilian Gierymski, Józef Chełmonskio, Adam Chmielowski, Stanisław Witkiewicz, Warszawa, Witold Pruszkowski, Henryk Siemiradzki, Rzym, Józef Brandt, Alfred Wierusz-Kowalski, Królestwo Polskie, Leon Wyczółkowski, Antoni Piotrowski, Wojciech Kossak, Brandt, Hubert Herkomer, Eduard Grutzner, Wenecja, Ludwig Passini, Sztuka, Fałat-akwarelista, Portret ojca, Widok kosciola i dzwonnicy w Tuliglowach, Plebania w Wyszatycach, Szwajcaria, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych, Kościół św. Piotra w Zurychu, Zamek w Rapperswillu, Budowa tunelu, Kolejka na zboczu góry, Der Karli - Franz, Patrol powstańczy, Zwiady na forpoczcie, Hiszpania, Gruntzner, Akwarele, Herkomera, Popielec, Modlący się starzec, Oddział Kompozycyjny u Matejki.