Julian Fałat
MALARZ, MISTRZ W TECHNICE AKWARELOWEJ
Muzeum i Willa w BystrejMalarz Akwarelista i rysownik, Julian Fałat
BIOGRAFIA CZĘŚĆ 4
Najwcześniejszy, znany dziś, choć tylko z litografii, pejzaż Fałata Młyn wodny (przypuszczalnie około 1883) przypomina prace Masłowskiego i dzięki wspólnym motywom bocianów – także obrazy Władysława Maleckiego (Sejm bociani, 1874). Jest to typowy dla malarstwa polskiego około roku 1880 obraz nastrojowy stwarzający efekt zagubienia w szerokiej, równej i pustej przestrzeni drobnych przejawów ludzkiej działalności – młyna, mostu, drogi, po której dąży do rzeki stado krów. Z roku 1884 pochodzi znana w kilku wersjach akwarela Jezioro świteź – pierwszy pejzaż wodny Fałata z szuwarami, ptactwem i szeroką perspektywą jeziora, ważny także jako wczesne studium zjawisk atmosferycznych.
Pierwszy obraz z motywem łosia (Łoś, 1891) odróżnia się od następnych dekoracyjnością, którą wprowadzają obłe kopy zboża i rozłożyste poroże zwierzęcia. Przez wybór punktu obserwacji – zza strzelającego myśliwego – artysta narzuca widzowi wrażenie uczestniczenia w polowaniu. Polowanie na łosia (1894) to właściwie pejzaż poleski. Dominującym motywem jest pochylona sosna. Drugoplanowa sylweta łosia wpisuje się w pejzaż i urozmaica go. Odnosi się jednak wrażenie, że postać myśliwego, choć ledwo widoczna i przesunięta na margines, stanowi tu obcy wtręt, wyczuwalny w zestawieniu z powstałym prawdopodobnie w roku 1899 Krajobrazie z łosiami. Obraz ten, zawierający klasyczne motywy pejzażu polskiego, bliski staje się niektórym pejzażom Chełmońskiego (po 1887). W najbardziej interesującym artystycznie obrazie Łoś realistycznie i rzeźbiarsko potraktowana sylweta zwierzęcia została dość sztucznie doczepiona do pejzażu – płaskiego, szkicowego, w którym przez puentylistyczną technikę malowania drobnymi plamkami czystych barw ujawniają się nieoczekiwanie i bez dalszych konsekwencji wpływy francuskiego neoimpresjonizmu. Trzeba z naciskiem podkreślić, że w latach dziewięćdziesiątych motywy łosia czy jelenia – dziś odczuwane jako banał – były świeże i niewyeksponowane malarsko. Dopiero dalsza twórczość Fałata po roku 1910 spowoduje doszczętne ich zużycie.
Inicjatywą, która przez kilka lat pochłaniać będzie siły artysty stanie się panorama Berezyna (Przejście Wielskiej Armii przez Berezynę w 1912 roku). Pomysł zrodził się znacznie wcześniej w kręgu Józefa Brandta w roku 1887. Ponownie podjął go Fałat w roku 1894, podczas uczty wydanej we Lwowie na jego cześć. Współautorem przy realizacji został Wojciech Kossak. Przewidziany okres realizacji ustalony został na półtora roku. Jako miejsce wykonania wyznaczono Berlin, ze względu na możliwość wynajęcia odpowiedniego budynku. Jako współpracownicy zostali zaangażowani Michał Wywiórski, Jan Stanisławski (pomoc przy pejzażu), Antoni Piotrowski i Kazimierz Pułaski (malowanie koni i akcesoriów). Fałat wykonać miał pejzaż i scenę przy moście, Kossak resztę scen. Berezyna, licząc 115 cm w obwodzie i 17 m wysokości odpowiadała rozmiarom przyjętym wówczas dla panoram. A więc wnętrze budynku musiało mieć średnicę ponad 73 m. Ogólna powierzchnia płótna wynosiła 1955 m2. Otwarta w roku 1896 w Berlinie wzbudziła sporą sensację. Krytykowano panoramę za koncepcję ujęcia akcji w dwóch przeciwległych scenach – palenia sztandarów nieistniejących już pułków francuskiej i polskiej jazdy oraz przejścia przez walące się mosty na rzece – których oddalenie rozbijało jednolitość dzieła. O wartościach artystycznych panoramy zadecydowały przede wszystkim wykonany przez Fałata surowy, zimowy pejzaż. Panorama nie istnieje: została pocięta na części przez Kossaka w roku 1907.
Lata 1887-1909 to szczytowy okres twórczej działalności Fałata. Wyjazd do Berlina, pobyt na dworze Wilhelma II, sukces wystaw w berlińskim Salonie Artystycznym Eduarda Schulzego w latach 1887 i 1889 oraz w warszawskim Salonie Aleksandra Krywulta w roku 1888, medale na wystawach w Berlinie, Monachium, Dreźnie w roku 1892 ustaliły jego wysoką pozycję artystyczna i towarzyską. Pozycję na dworze berlińskim wykorzysta on w swej działalności organizacyjnej. Na wniosek Fałata zorganizowano na Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Berlinie w roku 1891 pierwszą osobną ekspozycję prac artystów polskich, uwieńczoną zdobyciem szeregu głównych nagród, w tym srebrnego medalu przez samego artystę.
Największą jednak zasługę Fałata jest reorganizacja krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Po śmierci Matejki w roku 1893 kierownictwo szkoły miał objąć Henryk Rodakowski, śmierć artysty w następnym roku przekreśliła te plany. Długo szukano następnego kandydata zanim wreszcie się do Fałata. Oficjalna wiadomość o nominacji ukazała się 12 kwietnia 1895. wkrótce na profesorów uczelni (od 1900 przemianowanej na akademię) zostali powołani: Teodor Axentowicz, Jacek Malczewski, Leon Wyczółkowski, Jan Stanisławski, Konstanty Laszczka, później Józef Mehoffer, Wojciech Weiss, Józef Pankiewicz, Stanisław Wyspiański i przejściowo Ferdynand Ruszczyc. Realizacja programu miała się opierać o nowy statut, zgodnie z którym SSP składała się ze szkół: rysunkowej, malarskiej i rzeźby. Tak zwany Oddział Kompozycyjny, w którym uprawiano malarstwo historyczne, zastąpiła katedra krajobrazu, którą objął Stanisławski. Ukształtowany przez Fałata zespół profesorski stworzył możliwość bezpośredniego kontaktu z nowymi tendencjami sztuki europejskiej: impresjonizmem, symbolizmem, secesją. Wśród uczniów z czasów dyrekcji Fałata znalazła się spora część najwybitniejszych przedstawicieli sztuki polskiej 1. połowy wieku XX,m.in.: Wojciech Weiss, Xawery Dunikowski, Ludwik Markus (Marcousis), Tadeusz Makowski, Mojżesz Kisling, Tytus Czyżewski, Fryderyk Pastuch, Jerzy Hulewicz, Andrzej i Zbigniew Pronaszkowie, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Witold Wojtkiewicz, Gustaw Gwozdecki.
W kręgu uczelni z inicjatywy Chełmońskiego i Stanisławskiego związane zostało w roku 1897 Towarzystwo Polskich Artystów „Sztuka”. Celem towarzystwa, w którym znaleźli się niemal wszyscy najwybitniejsi polscy artyści, było podniesienie kultury plastycznej w Polsce poprzez organizację wystaw na terenie całego kraju oraz reprezentacja Polski za granicą. Fałat, choć uczestniczył w pierwszej wystawie w Krakowie w maju 1897, nie został wymieniony wśród członków-założycieli, prawdopodobnie przez wzgląd na pełnione funkcje dyrektora szkoły i wiceprezesa TPSP. Artysta od początku silnie zaangażował się w działalność towarzystwa: przed jeden sezon (1906-1907) pełnił funkcje prezesa.
W środowisku krakowskim Fałata ceniono wówczas na równi z Malczewskim i Wyczółkowskim. Uczestniczył on w życiu artystycznej „bohemy”, odwiedzał często siedzibe nowych prądów artystycznych, kawiarnię Turlińskiego „Paon” przy ulicy Szpitalnej. W „Paonie” lub u siebie w mieszkaniu w akademii często grywał w brydża z Przybyszewskim, Axentowiczem, Stanisławskim i Wyczółkowskim. Częstym gościem Fałata bywał Feliks Jasieński. W roku 1900 artysta ożenił się z Włoszką Marią Luizą Commelo de Stuckenfeld. Wkrótce przyszło na świat troje dzieci. W ówczesnej twórczości Fałata trzeba stwierdzić znaczne rozszerzenie tematyki, w której sceny myśliwskie utraciły prymat. Tak np. w roku 1894 w TZSP w Warszawie artysta wystawił następujące prace: Ulice podczas jarmarku, Głowa mężczyzny, Europejska Japonka, Zapalający cygaro, Typ dorożkarza w Berlinie, Na brzegu lasu, Góral tatrzański, Głowa kobiety i Dolina Kościeliska. Wydaje się, że datą od której zaczęły się w coraz większym stopniu ujawniać nowe niespotykane dotąd u Fałata motywy, jest rok 1890 – wystawienie w TZSP w Warszawie widoków z wyspy Helgoland. Te nie zachowane do dziś akwarele, oparte o materialny konkret przedmiotu, przeciwstawiano impresjonistycznym obrazom Pankiewicza i Podkowińskiego.
Trzy lata później, w roku 1893 powstaje najwybitniejszy pejzaż miejski Fałata Cmentarz na Montmartre. Jest to zasadniczo akwarela, w której dzięki dodatkowemu zastosowaniu farb olejnych i tempery uzyskano nieoczekiwane efekty fakturalne.
Jest to widok miejski z domami w tle, które dzięki podobnej wysokości i podziałom tworzą horyzontalne ciągi. Zestawione są one z falującą, rytmizowaną linią drzew, dodatkowo drążącą przestrzeń obrazu i – dzięki temu cofnięciu – ujętą w prawym dolnym narożu diagonalnymi akcentami grobów, których ustawienie kieruje oko widza do centrum obrazu. Jego działanie opiera się na kontraście delikatnych, statycznych i lekko zgeometryzowanych form architektonicznych przewadze chłodnej, białawoszarej tonacji kolorystycznej z biologiczną bujnością i dynamizmem form przyrody w ciepłych tonacjach o przewadze zieleni, żółcieni i brązu. Architektura malowana jest płasko; dynamizm przyrody wzmacnia „rzeźbiarska” przestrzennej faktury.
Popularna jest seria obrazów dużego formatu z motywem rzeki wijącej się wśród pokrytego śniegiem pola. Najwcześniejsze znane ujęcie pochodzi z roku 1902, ostatnie z roku 1913. Pejzaż zimowy (1902), z pojedynczymi kłębami krzaków po obu stronach rzeki, krą i lekko sfalowanym krajobrazem nie osiąga klarowności, co na przykład Śnieg (ok. 1907), gdzie nieco wyższy punkt ujęcia daje wgląd w śnieżną równinę o niebieskawo-różowym odcieniu. Główny efekt stanowią tu nieregularne linie brzegu, dodatkowo zdynamizowane wprowadzeniem na pierwszym planie niemal kolistego cypla. Niektóre wersje Fałat stara się ożywić umieszczając sylwetki ptaków i zwierząt (Pejzaż zimowy z rzeką, 1913). Z Krakowem wiąże się szereg pejzaży miejskich, wykonanych z okna pracowni artysty w akademii. Obejmują one zazwyczaj Basztę Stolarską, obok której zza mgły wyłania się Wieża Mariacka. Różnice między nimi polegają na szerokości kadrowania – raz obraz obejmuje Bramę Floriańską i Basztę Ciesielską, innym razem wąskie płótno zawiera tylko dwa centralne elementy. Są to zarazem studia zmian oświetlenia i widoczności, które przynoszą kolejne pory dnia i roku.
Wyjątkowo pojawia się u Fałata Nokturn (około roku 1907) – widok kościoła św. Marka w Krakowie, wykonany – co równie rzadkie – pastelem.
Z podróży do Włoch w roku 1891 znany jest Pejzaż z Santa Lucia (w Neapolu) – słoneczny widok miejski. Wśród pasteli z Wenecji, powstałych w roku 1903, Widok na S. Georgio Maggiore zgeometryzowaną, bryłową architekturę, ostrymi kontrastami światła i cienia trochę przypomina wcześniejsze o trzy lata pejzaże z Rzymu i Werony Aleksandra Gierymskiego.
O obliczu artystycznym tej epoki w Polsce decydowały jednak inne nurty; częściowo związane ze sobą: symbolizm (pojęty jako postawa ideowo-artystyczna) i secesja (w malarstwie – formuła dekoracyjnej stylizacji). Związki Fałata z symbolizmem są bardzo luźne, nieobce natomiast okazały się uroki secesji. Jakby zapowiedzią dalszych przeobrażeń sztuki polskiej wydaje się Oczekiwanie z roku 1892 – przedstawienie młodej kobiety, opartej o tył pustego fotela. Jego melancholijny nastrój stanie się wkrótce typowy dla konwencji portretu około roku 1900. po obu stronach akwareli umieścił artysta dekoracje z krzaków róży, która z kolei formą wyprzedza ornament secesyjny. Kilka scen z faunami każe dopatrywać się wpływów m.in. Jacka Malczewskiego.





